PPWR.tech Umów demo

Jedyne progi PPWR, które już obowiązują.
I trzeba je udowodnić, nie zadeklarować

✓ cytaty zweryfikowane w źródle · 7 min czytania

W skrócie: Prawie cała reszta PPWR czeka na akty wykonawcze i ma daty warunkowe. Art. 5 nie czeka na nic: suma ołowiu, kadmu, rtęci i chromu sześciowartościowego nie może przekraczać 100 mg/kg w opakowaniu i jego częściach składowych (z wyjątkiem odstępstw dla szkła oraz skrzyń i palet z tworzyw, które pozostają w mocy), a od 12 sierpnia 2026 r. opakowań przeznaczonych do kontaktu z żywnością nie wprowadza się do obrotu, jeśli zawierają PFAS na poziomie 25 ppb, 250 ppb lub 50 ppm (zależnie od metody). Zgodność wykazuje się w dokumentacji technicznej z zał. VII — czyli dowodem, nie oświadczeniem.

Pisaliśmy tu dużo o tym, czego jeszcze nie ma: o klasach recyklowalności bez kryteriów, o recyklacie bez metodyki, o limicie pustej przestrzeni, którego data przesuwa się razem z aktem wykonawczym. Łatwo z tego wyciągnąć wniosek, że PPWR to na razie zapowiedź.

Jest jeden rozdział, przy którym ten wniosek jest fałszywy. Art. 5 nie czeka na nic.

Metale: jedna liczba, wszystkie opakowania

suma stężeń ołowiu, kadmu, rtęci i chromu sześciowartościowego wynikających z obecności substancji w opakowaniach lub częściach składowych opakowań nie może przekraczać 100 mg/kg

(art. 5 ust. 4)

Trzy rzeczy w tym zdaniu są ważniejsze, niż wygląda.

To suma, nie limit dla każdego metalu osobno. Cztery pierwiastki sumuje się razem i dopiero ta suma ma zmieścić się w 100 mg/kg.

Liczy się substancja, nie miejsce, w którym siedzi. Przepis mówi o substancjach obecnych „w opakowaniach lub częściach składowych opakowań”, więc nie ma znaczenia, czy metal wszedł przez tworzywo, zakrętkę, etykietę czy pigment w farbie drukarskiej. Historycznie to właśnie pigmenty — kadmowe i ołowiowe — były powodem, dla którego ten limit w ogóle powstał; warto zacząć od nich pytać dostawcę.

Nie ma tu żadnej daty warunkowej. Przepis nie odsyła do aktu wykonawczego, więc obowiązuje od dnia stosowania rozporządzenia — czyli od 12 sierpnia 2026 r.

Dwa odstępstwa, które nadal żyją

Jest jedna droga legalnie powyżej 100 mg/kg i warto ją znać, zanim ktoś zapłaci za badanie szklanego słoika. Art. 70 ust. 3 mówi wprost:

Decyzje 2001/171/WE i 2009/292/WE pozostają w mocy i są nadal stosowane aż do ich uchylenia przez akty delegowane przyjęte przez Komisję na podstawie art. 5 ust. 8 niniejszego rozporządzenia.

(art. 70 ust. 3)

Pierwsza decyzja ustanawia warunki odstępstwa dla opakowań szklanych, druga — dla skrzyń i palet z tworzyw sztucznych. Obie dotyczą poziomów stężenia metali ciężkich i obie obowiązują bezterminowo: skończy je dopiero akt delegowany z art. 5 ust. 8, którego jeszcze nie ma.

To nie jest furtka „szkło jest zwolnione”. Każda z tych decyzji ma własne warunki, które trzeba spełnić i udokumentować. Ale jeśli sprzedajesz kosmetyk w szklanym słoiku, jest to pierwszy dokument, który należy przeczytać obok art. 5.

PFAS: trzy progi i jedna data

Drugi wymóg dotyczy wyłącznie opakowań przeznaczonych do kontaktu z żywnością i ma datę wpisaną wprost w przepis:

Od dnia 12 sierpnia 2026 r. nie wprowadza się do obrotu opakowań przeznaczonych do kontaktu z żywnością, jeżeli zawierają one substancje per- i polifluoroalkilowe (PFAS) w stężeniu równym następującym dopuszczalnym wartościom lub je przekraczającym

(art. 5 ust. 5)

co się mierzypróg
pojedyncze PFAS, analiza ukierunkowana25 ppb
suma PFAS z analizy ukierunkowanej250 ppb
PFAS łącznie, z polimerowymi50 ppm

Zwróć uwagę na sformułowanie „równym następującym dopuszczalnym wartościom lub je przekraczającym”. Wynik dokładnie na progu już jest naruszeniem — to nie jest limit „do”, tylko granica, której nie wolno dotknąć.

Polimerowe PFAS są wyłączone z dwóch pierwszych pomiarów, a wliczone do trzeciego. Dlatego te trzy liczby nie są wariantami tego samego badania, tylko trzema różnymi pytaniami do laboratorium.

Klauzula o fluorze, czyli dźwignia na dostawcę

Najciekawszy fragment tego przepisu bywa pomijany, a to on rozwiązuje najczęstszy problem praktyczny: dostawca nie chce podać składu.

Jeżeli całkowita zawartość fluoru w opakowaniu przekracza 50 mg/kg, wytwórca, importer lub dalszy użytkownik w rozumieniu REACH (art. 3 pkt 9, 11 i 13 rozp. 1907/2006) dostarcza dowód dotyczący ilości fluoru — mierzonej jako zawartość PFAS albo substancji niebędących PFAS — właśnie po to, żeby dało się sporządzić dokumentację techniczną z załącznika VII.

Dwie rzeczy w tym zdaniu decydują o tym, czy przepis Ci pomoże.

Dowód dostaje się na wniosek, nie z automatu. Nikt nie przyśle go sam — trzeba wystąpić.

Wystąpić może wytwórca albo importer w rozumieniu PPWR (art. 3 ust. 1 pkt 13 i 17), czyli m.in. firma, która zleca wytworzenie opakowania pod własną marką. Dystrybutor takiego wniosku nie złoży — i to jest dobry powód, żeby najpierw ustalić własną rolę w łańcuchu.

Jeśli tę rolę masz, masz w rozporządzeniu podstawę, żeby zażądać danych, zamiast prosić. Badanie zawartości fluoru jest przy tym tańsze niż każda z trzech analiz PFAS; dopiero jego przekroczenie uruchamia obowiązek po drugiej stronie łańcucha.

Kolejność, która oszczędza pieniądze

Najpierw fluor całkowity. Poniżej 50 mg/kg — temat zamknięty. Powyżej — wchodzi obowiązek po stronie dostawcy substancji i dopiero wtedy analiza ukierunkowana.

Metale dotyczą wszystkich

Limit 100 mg/kg nie ogranicza się do żywności. Słoik na krem, karton, folia transportowa — tak samo. Wyjątek: odstępstwa dla szkła (2001/171/WE) oraz skrzyń i palet z tworzyw (2009/292/WE), utrzymane art. 70 ust. 3.

PFAS tylko przy żywności

Art. 5 ust. 5 mówi o opakowaniach „przeznaczonych do kontaktu z żywnością”. Kosmetyk nie jest żywnością — ale PFAS podlegają też innym przepisom UE, więc brak zakazu w PPWR nie znaczy „wolno”.

Dowód, nie deklaracja

Zgodność z ust. 4 i 5 wykazuje się w dokumentacji technicznej z zał. VII (art. 5 ust. 6).

Deklaracja dostawcy to nie jest dowód

Tu jest sedno, dla którego warto przeczytać ten artykuł do końca. Art. 5 ust. 6 mówi krótko:

Zgodność z wymogami określonymi w ust. 4 i 5 niniejszego artykułu wykazuje się w dokumentacji technicznej sporządzonej zgodnie z załącznikiem VII.

(art. 5 ust. 6)

„Wykazuje się” to nie to samo co „oświadcza się”. W praktyce oznacza to sprawozdanie z badania: metodę, laboratorium, wynik, datę. Mail od dostawcy z formułą nasze wyroby są zgodne z PPWR nie jest dowodem — jest deklaracją o zgodności cudzej deklaracji.

Różnica ujawnia się w jednym momencie: organ krajowy składa uzasadniony wniosek, a wytwórca ma na wydanie dokumentacji dziesięć dni (art. 15 ust. 10). W tym czasie nie da się zlecić badania, odebrać wyniku i opisać metody.

Zasada ogólna, o której się zapomina

Poza dwoma progami art. 5 zaczyna się od zdania, które nie ma żadnej liczby, a mimo to jest wymogiem:

Opakowania wprowadzane do obrotu wytwarza się w sposób, który ogranicza do minimum obecność i stężenie substancji potencjalnie niebezpiecznych jako składników materiałów opakowaniowych lub jakichkolwiek części składowych opakowań

(art. 5 ust. 1)

Przepisu bez liczby nie da się zmierzyć procentem, ale da się pokazać, że został wzięty pod uwagę: notatką z wyboru materiału, decyzją o zmianie pigmentu, zapisem, dlaczego odrzucono tańszą opcję. To właśnie takie ślady odróżniają dokumentację przygotowaną przed wprowadzeniem do obrotu od tworzonej po telefonie z inspekcji.

Co zrobić w tym tygodniu

  1. Wypisz opakowania mające kontakt z żywnością. Tylko one podlegają progom PFAS. Reszta portfela ma na razie jeden wymóg liczbowy: metale.
  2. Zbierz to, co już masz. Część dostawców ma badania z innych reżimów — rozporządzenie 1935/2004, REACH, zał. XVII. Wyniki bywają w szufladzie, tylko nikt ich nie zebrał w jedno miejsce.
  3. Zamów fluor całkowity tam, gdzie nic nie masz. To najtańszy sposób, żeby odróżnić opakowania bezproblemowe od tych wymagających analizy ukierunkowanej.
  4. Zapytaj dostawców na piśmie, powołując się na art. 5 ust. 5 lit. c — jeśli jesteś wytwórcą albo importerem w rozumieniu PPWR. Wniosek ma wtedy podstawę w rozporządzeniu, więc nie jest prośbą o przysługę.
  5. Wpisz wyniki do dokumentacji technicznej, nie do skrzynki mailowej — z metodą, laboratorium i datą, bo tego będzie dotyczyło pytanie kontrolującego.

W PPWR.tech każda substancja ma osobne pole na dowód: wynik, metoda, laboratorium, akredytacja, data i ważność. Deklaracja dostawcy i sprawozdanie z badania to dwa różne stany, nie jeden — bo przy kontroli różnią się wszystkim.

Podsumowanie

Reszta progów daje czas: wartości warunkowe, akty w drodze, daty, które przesuwają się razem z Brukselą. Art. 5 czasu nie daje. Suma czterech metali do 100 mg/kg w opakowaniu i jego częściach składowych, PFAS w opakowaniach przeznaczonych do kontaktu z żywnością od 25 ppb — i obowiązek wykazania tego dokumentacją, którą organ może zobaczyć w dziesięć dni.

Uczciwie: art. 5 nie jest jedynym przepisem, który obowiązuje dziś. Nie czekają na żaden akt także dokumentacja techniczna (art. 15 i zał. VII), identyfikowalność (art. 22) i deklaracja zgodności (art. 39 i zał. VIII). Podobnie art. 10 ust. 2, który zakazuje wprowadzania do obrotu opakowań „z cechami mającymi na celu jedynie zwiększenie postrzeganej objętości produktu” — pisaliśmy o tym osobno. Art. 5 jest natomiast jedynym miejscem, w którym stoją twarde liczby. To dlatego jest najwygodniejszym punktem startu: wynik badania albo jest, albo go nie ma — nie ma tu miejsca na interpretację.

Sprawdźmy to na Twoich opakowaniach

Pokażemy, jak wygląda dokumentacja, której nie trzeba szukać po dyskach.

Umów demo i wycenę

Podstawa prawna: Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2025/40 z 19 grudnia 2024 r. — art. 5 ust. 1, 4, 5 i 6, zał. VII, art. 15 ust. 10, art. 70 ust. 3, art. 10 ust. 2. Cytaty za tekstem polskim z Dziennika Urzędowego UE.
Treść ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.